10 błędów, które popełniałam na początku scrapbookingu i których warto unikać
Spis treści
1 - Kupowanie wszystkiego, co mi się podoba2 - Próba wykorzystania wszystkiego na jednej kartce
3 - Łączenie zbyt wielu kolorów
4 - Przyklejanie wszystkiego od razu
5 - Wyrzucanie wszystkich ścinków
6 - Kupowanie materiałów tylko dlatego, że są modne
7 - Myślenie, że każda praca musi być idealna
8 - Używanie zbyt dużej ilości kleju
9 - Porównywanie swoich początków do czyjegoś doświadczenia
10 - Zapominanie, po co właściwie to robimy
Jeśli dopiero zaczynasz swoją przygodę ze scrapbookingiem, bardzo łatwo wpaść w kilka pułapek. Wiem to z własnego doświadczenia, bo sama na początku popełniałam sporo błędów i nie zawsze od razu wiedziałam, dlaczego moja praca nie wygląda tak, jak sobie wyobrażałam.
Z czasem zaczęłam zauważać, co faktycznie ma znaczenie, a co tylko niepotrzebnie komplikuje tworzenie. Dlatego dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami 10 rzeczami, które sama zrobiłabym inaczej, gdybym mogła jeszcze raz zaczynać od początku.
1. Kupowanie wszystkiego, co mi się podoba
Myślę, że to jest coś, z czym może utożsamić się naprawdę wiele osób zaczynających przygodę ze scrapbookingiem.
Na początku wydaje się, że potrzebujemy wszystkiego. Kwiatki? Oczywiście. Tekturki? Też. Nowe wykrojniki? Przecież kiedyś na pewno się przydadzą. I nagle mamy mnóstwo materiałów, ale kiedy przychodzi do robienia konkretnej kartki, okazuje się, że połowa rzeczy do niczego nam nie pasuje.
Z perspektywy czasu zdecydowanie bardziej polecam kupowanie dodatków, które można wykorzystać na wiele sposobów. Szczególnie na początku warto skupić się na jednej kolekcji papierów i dobrać do niej kilka pasujących dodatków do scrapbookingu. Dzięki temu łatwiej też nauczyć się tworzenia spójnych prac.
2. Próba wykorzystania wszystkiego na jednej kartce
To był jeden z moich większych problemów na początku.
Kiedy mamy piękne papiery do scrapbookingu i dodatki, bardzo łatwo pomyśleć: „Jeszcze tylko to tutaj dodam”. A później jeszcze jeden kwiatek, jeszcze jedna tekturka i może coś w rogu… I nagle kartka jest tak ozdobiona, że właściwie nie wiadomo, na czym skupić wzrok.
Z czasem nauczyłam się, że warto po prostu coś odłożyć. Nie każdy element, który nam się podoba, musi znaleźć się na jednej pracy. Czasami jeden większy element i kilka mniejszych dodatków wyglądają dużo lepiej niż kilkanaście różnych ozdób.
3. Łączenie zbyt wielu kolorów
Kiedy zaczynałam, nie zawsze zwracałam uwagę na to, czy wszystkie kolory rzeczywiście do siebie pasują.
Czasami podobał mi się konkretny papier, więc po prostu chciałam go wykorzystać. Do tego dobierałam kolejny kolor, później następny i robiło się tego trochę za dużo.
Dzisiaj zdecydowanie częściej zaczynam od wybrania kilku głównych kolorów. Jeśli pracuję z konkretną kolekcją papierów, dużo łatwiej jest mi dobrać do niej dodatki, bo wiem już, jakie kolory będą ze sobą współgrać.
Jeśli dopiero zaczynasz, wybór gotowej kolekcji może być naprawdę dobrym rozwiązaniem. Papiery są już zaprojektowane tak, żeby można było je ze sobą łączyć, więc nie trzeba od razu zastanawiać się nad każdym kolorem osobno.
4. Przyklejanie wszystkiego od razu
Jeżeli mogłabym dać jedną radę osobie, która dopiero zaczyna, byłoby to: najpierw wszystko ułóż, a dopiero później przyklejaj. Naprawdę.
Sama nie raz miałam sytuację, w której coś przykleiłam, a później okazywało się, że kolejny element kompletnie mi nie pasuje. Odklejanie papieru oczywiście nie jest wtedy najlepszym pomysłem.
Dlatego teraz najpierw układam sobie wszystkie elementy na pracy i dopiero kiedy jestem zadowolona z kompozycji, zaczynam je przyklejać. To naprawdę oszczędza sporo nerwów.
5. Wyrzucanie wszystkich ścinków
Kiedyś małe kawałki papieru po prostu lądowały w koszu. Teraz zdecydowanie częściej je zostawiam.
Nawet niewielkie kawałki papierów scrapbookingowych mogą później przydać się do zrobienia małego taga, napisu, elementu dekoracyjnego czy dodatkowej warstwy na kartce.
Mam osobne miejsce na ścinki i dzięki temu, kiedy potrzebuję małego kawałka konkretnego papieru, nie muszę zaczynać kolejnego arkusza.
To również świetny sposób na ograniczenie marnowania papieru.
6. Kupowanie materiałów tylko dlatego, że są modne
W scrapbookingu cały czas pojawiają się nowe kolekcje, narzędzia i dodatki. Sama wiem, jak łatwo zachwycić się czymś tylko dlatego, że jest nowe i pięknie wygląda na zdjęciach.
Z czasem zaczęłam jednak zwracać większą uwagę na to, czy rzeczywiście będę tego używać.
Bo co z tego, że mamy piękny wykrojnik, jeśli użyjemy go raz?
Przy wyborze materiałów staram się więc myśleć nie tylko o tym, czy coś mi się podoba, ale również o tym, do ilu różnych projektów będę mogła to wykorzystać.
Dlatego jeśli szukasz materiałów, które sprawdzą się w różnych projektach, warto zajrzeć do stempli i wykrojników i wybrać takie, które pasują do kilku różnych prac.
7. Myślenie, że każda praca musi być idealna
To jest chyba jeden z najtrudniejszych tematów, szczególnie kiedy oglądamy w internecie prace innych osób.
Widzimy piękne kartki, idealnie dopasowane elementy i perfekcyjne zdjęcia. Łatwo wtedy pomyśleć, że nasza praca wygląda dużo gorzej. Tylko że widzimy efekt końcowy.
Nie widzimy dziesięciu prób, które ktoś zrobił wcześniej, krzywo przyklejonego papieru ani elementów, które ostatecznie wylądowały w koszu.
Sama z czasem przestałam oczekiwać od siebie, że każda praca będzie idealna. I chyba właśnie wtedy zaczęłam mieć z tworzenia jeszcze więcej przyjemności.
8. Używanie zbyt dużej ilości kleju
Niby drobnostka, ale każdy, kto kiedyś miał za dużo kleju na papierze, wie, o czym mówię. Papier zaczyna się marszczyć, klej wychodzi bokami, a później zamiast cieszyć się gotową pracą, próbujemy ratować sytuację.
Dlatego zdecydowanie lepiej nakładać klej w mniejszych ilościach. Szczególnie przy cienkich papierach naprawdę nie potrzeba go dużo.
9. Porównywanie swoich początków do czyjegoś doświadczenia
To jest coś, o czym sama musiałam się nauczyć. Jeżeli dopiero zaczynasz, nie ma sensu porównywać swojej pierwszej czy dziesiątej kartki z pracą osoby, która tworzy od kilku albo kilkunastu lat.
Każdy kiedyś zrobił swoją pierwszą kartkę.
Najbardziej lubię wracać do swoich starszych prac właśnie dlatego, że wtedy widzę, jak dużo nauczyłam się po drodze. Rzeczy, które kiedyś wydawały mi się trudne, dzisiaj robię właściwie automatycznie.
10. Zapominanie, po co właściwie to robimy
Na końcu zostawiłam coś, co moim zdaniem jest najważniejsze.
Scrapbooking ma przede wszystkim sprawiać przyjemność.
Nie każda kartka musi być idealna. Nie każda praca musi być stworzona według aktualnych trendów. Nie trzeba też mieć całej szafy materiałów, żeby stworzyć coś pięknego.
Najbardziej lubię w scrapbookingu właśnie to, że z kilku kawałków papieru, kilku dodatków np. tekturek, kwiatków i odrobiny czasu można zrobić coś, co później ktoś zachowa na długo.
I chyba właśnie dlatego mimo tylu nowych kolekcji, narzędzi i pomysłów nadal najbardziej cieszy mnie samo tworzenie.
Na koniec
Jeśli dopiero zaczynasz, nie przejmuj się tym, że pierwsze prace nie będą wyglądały dokładnie tak, jak sobie wymarzyłaś. Moje też nie wyglądały.
Najważniejsze jest eksperymentowanie i sprawdzanie, co najbardziej Ci odpowiada. Z czasem sama zaczniesz zauważać, jakie kolory lubisz najbardziej, jakie dodatki najczęściej wykorzystujesz i jaki styl tworzenia najbardziej Ci odpowiada.
A błędy? One naprawdę są częścią tej drogi. I często właśnie dzięki nim uczymy się najwięcej.
A jeśli szukasz papierów i dodatków do swoich kolejnych projektów, zajrzyj do naszej kolekcji papierów scrapbookingowych i wybierz coś, co będzie pasować do Twojego następnego projektu.